Młoda dzięki tym książeczką ładnie teraz rozpoznaje zwierzątka, owoce, warzywa czy rzeczy codziennego użytku. Jak na dwulatkę potrafi bardzo dużo i co ciekawe mówi bardzo wyraźnie. Jak na razie największy problem ma z kolorami, ale i na to przyjdzie czas. Książeczki ze zwierzątkami, a jest ich 4 przedstawiają realne zdjęcia przez co dziecko widzi jak dane zwierzę wygląda naprawdę, a nie w formie rysunku, jak to ma miejsce w wielu innych książeczkach tego typu. Wyraźne zdjęcia na białym tle pozwalają dziecku skupić się wyłącznie na danym obrazku i danej rzeczy co dla mnie akurat jest dodatkowym atutem. Zawsze się irytuję, gdy córcia zapytana o daną rzecz na obrazku bardziej zaciekawiona jest małą biedronką, gdzieś w rogu niż tym co faktycznie obrazek przedstawia. Oczywiście nie mam nic przeciwko takim ilustracjom, ale do nauki słów lepsze są wyraźne zdjęcie bez tła.
Książeczki te są bardzo wytrzymałe. Grube strony dzielnie stawiają czoła destrukcyjnej sile małych rączek. Co ważne, mimo iż niektóre z książeczek przeszły już wiele przygód, strony nie rozwarstwiają się, a zdjęcia dalej są wyraźne. Córcia najbardziej lubi książeczkę o pojazdach i potrafi ją męczyć przez cały dzień, ale to dlatego, że ma teraz taki okres. Wcześniej męczyła Zwierzęta w zoo, Zwierzęta w lesie oraz Zwierzęta na wsi i w mieście, dzięki czemu teraz bardzo ładnie wszystkie rozpoznaje i potrafi nazwać. Teraz nawet nasza 3 miesięczna córcia lubi zaglądać do tych książeczek i przyglądać się obrazkom z zaciekawieniem.
ps. na zdjęciu brakuje książeczki Owoce i warzywa, która podczas robienia zdjęcia gdzieś się zapodziała.
Książeczki z Wydawnictwa Zielona Sowa

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz